"Wyrwaliśmy się z rąk śmierci". Wstrząsające relacje ewakuowanych z Ołeszek
- Wyrwaliśmy się z rąk śmierci. Wciąż nie mogę uwierzyć, że udało nam się wyjechać - powiedziała Olha, która zdołała uciec z Ołeszek, gdzie w czwartek zaczęło obowiązywać tymczasowe zawieszenie broni. - Prawie pięć lat żyliśmy pod bombami, dronami. (...) Przeżyliśmy głód, chłód i potop - powiedziała kobieta, opisując traumatyczne doświadczenia mieszkańców obwodu chersońskiego.